Listopadowe przedpołudnie w Jedlińsku...

Niedzielne przedpołudnie spędziliśmy nad Radomką w okolicy Jedlińska. Topole nad rzeką zestarzały się znacznie. Ich pnie porastają okazałe huby i boczniaki. Ptaków niewiele. Jacek wypatrzył sikory ubogie. Pojawił się też srokosz i ...samica bażanta zabita na drodze.

Jedlińsk wyładniał ale daliśmy radę i zaleźliśmy coś starego. Parę drewnianych chałup jeszcze się znalazło.

Nad Tymiankę, zaraz za Jedlińskiem dotrzeć niełatwo. Święty Jan Nepomucen zniknął ze swego miejsca przy moście. Zabudowa mieszkaniowa coraz szczelniejsza, a łąki jakby inne niż przed kilku laty...

„Agatka” nadal jeździ – to akurat wciąż bez zmian...

MM