Od wiosny do jesieni co kilka dni bywam wśród lasów i łąk położonych między wsią Strzyżyna i obszarem w pobliżu ośrodka wczasowego nad Pilicą w Białej Górze.  To ciekawy przyrodniczo obszar. Wzdłuż małego potoku a potem rzeczki Strzyżynki, mającej ujście do Pilicy w pobliżu Kępy Niemojewskiej, kilometrami ciągną się łąki, niekiedy podmokłe.

W niegdysiejszych czasach (ponad 30 lat temu) wypasano tam liczne stada koni i bydła. Skutkiem były wysypy dużych pieczarek, często jeszcze nieotwartych, a mających już po kilkadziesiąt deko i zupełnie niebotycznych purchawic olbrzymich, czasem i kilogramowych. Smakosze jednak wybierali się tam zwykle zaraz po deszczu i można było wówczas zbierać setki malutkich pieczarek i przydróżek, które zarumieniane na masełku, stanowiły prawdziwą rozkosz dla podniebienia. Obecnie zwierząt domowych tam mało, pieczarek też, za to czeredy dzików, stada saren i jeleni, zające i nierzadko kryjące się w licznych zagajnikach, mokradłach i buszu - olbrzymie łosie.

Trzy dni temu doświadczyłem spotkania z ich stadem, gdy łamiąc drobne drzewka i gałęzie zerwały się do ucieczki kilka kroków przede mną. Niestety te bliskie spotkania to momenty, a ja fotografuję z marszu, a nie z zamaskowanego zasiadu, więc krótkie zjawiska najczęściej nie poddają się takiej rejestracji. Inaczej z ptakami; jest ich tam wielka różnorodność i nieraz mało płochliwe, dają się delikatnie podejść i "ustrzelić", a czasem wręcz pozują, pięknie przy tym śpiewając. Dużo owadów, głównie motyli i chrząszczy. Wczoraj widziałem kilka Paziów królowej w pobliżu Stacji PKP Strzyżyna. Przepiękne, różnorodne  kwiaty wzdłuż rowów i potoków. Zachęcam do dalekich wędrówek w tym malowniczym obszarze - jednak niezbędne kalosze i środki przeciwko insektom. Idąc od źródeł Strzyżynki do jej ujścia - to ok 16 km.

Pozdrawiam..
Krzysztof Pawlak