Pogoda zmienna jak to w marcu, ale żywioł na Borkach wyraźnie się wzruszył. Postrzegam mnogość ptactwa większą niż w roku ubiegłym o tej porze. Ptaki przyjmują barwy godowe i już zajęte swoimi wiosennymi obowiązkami mają zmniejszoną czujność zagrożeń, dzięki czemu skuteczniej można je podchodzić. Grzywacze na alejce wykonują swój pocieszny taniec godowy, bitwy wodne rozpoczęły łyski.

Od wielkiej kałuży koło górki dochodzi dyskretne mruczenie, jakoby kocie – to setki żab błotnych odbywają gody. Samiczek dużo mniej, tak więc dochodzi do zbiorowych "gwałtów".

Gwarno na Borkach już od pierwszego dnia wiosny.

Krzysztof Pawlak