W Polsce występuje 9 gatunków ważek z rodzaju szablak Sympetrum, z tego w Radomiu udało się dotychczas zaobserwować 7 z nich.

Okres pojawu zależny jest od preferencji gatunkowych jak i od warunków pogodowych panujących w danym roku. Szablaka wędrownego Sympetrum fonscolombii spotkać można już w maju, a szablak czarny S. danae może latać jeszcze w listopadzie. Gro gatunków i masowy ich pojaw nad wodami ma miejsce jednak w pełni lata i wczesną jesienią.

Bardzo ciepły koniec lata przeszedł w jeszcze cieplejszy początek jesieni. Noce są już jednak nieco chłodniejsze. O poranku nad sadzawką ukrytą w zadrzewieniach łęgowych, szablaki odrętwiałe, w zroszonych trawach czekają na mocniejsze promienie słońca.

Rano oblot swego terytorium rozpoczął samiec żagnicy sinej Aeshna cyanea. Najpierw kółeczko nad środkiem otwartej tafli wody, następnie lot wzdłuż linii brzegowej, chwilowe – na ułamek sekundy zatrzymanie w locie – nagły zwrot i penetracja szuwaru... i z powrotem lot nad taflę wody. Po kilku minutach pojawiły się pierwsze szablaki. Szukają nasłonecznionych gałązek sterczących nad powierzchnią wody. Siadają na nich, ustawiają się tak, aby jak największa powierzchnia ciała była w słońcu, „otulają” się skrzydłami i tkwią w bezruchu przez kilka minut. Z minuty na minutę pojawia się ich więcej. Żagnica uwija się przeganiając je, a te niepokojone przelatują z gałązki na gałązkę. Gdy żagnica przerywa krótki pościg, pozorują atak na nią i nie czekając na reakcję umykają. Te ważkowe harce trwają nieustannie, bo przecież samce szablaków też przeganiają się wzajemnie. Przed południem, gdy nad zbiornikiem robi się gorąco pojawiają się pierwsze szablacze tandemy, z minuty na minutę jest ich coraz więcej. Niektóre z samców niepogodzone z losem samotnika podlatują do tandemu, cały czas go obserwując. Może któraś para się rozdzieli? Tandemy są już w różnych częściach sadzawki, ale w jednym miejscu przy zatopionym konarze osiki trwa szaleńczy taniec kilku par. Im tylko znany komfort tego miejsca powoduje, że właśnie tu złożą jaja... Gdy słońce już mocno praży szablaki stają się bardzo ruchliwe, siedzą chwilę, podrywają się do lotu, po chwili znów siadają. Przyjmują tzw. pozycję „obelisku”, mającą na celu odbijanie promieni słonecznych i ocienienie tułowia. W tym gorącym okresie pojawiać się zaczęły pałątki zielone Chalcolestes viridis. Fotografuję je z daleka, łamię gałązkę przeszkadzającą w obserwacji. Nagle pojawia się znana już mi żagnica, podlatuje do mnie na odległość kilkunastu cm, nagły zwrot, znów podlatuje...Tak, to jej terytorium. Odchodzę, gramoląc się z zarośli na rozpalony południowym słońcem ugór...

Rozlewisko wraz z zadrzewieniami łęgowymi nad niewielkim dopływem Mlecznej w rejonie Huty Józefowskiej zasługuje na ochronę. Stosunkowo wysoki poziom wody utrzymuje się tutaj przez cały rok. Są to najcenniejsze tego typu siedliska w mieście.

Marek Miłkowski

Pani Ewie Miłaczewskiej serdecznie dziękuję za uwagi do tekstu.