Gdy w roku 2013 przystąpiono do rewitalizacji najstarszego radomskiego parku, „Starego Ogrodu”, projekt zastępczy przewidywał zagospodarowanie nie tylko otoczenia parkowego stawu, ale również samego zbiornika, który formalnie (tak jak i pas gruntu wzdłuż rz. Mlecznej) nie wchodzi, ku zdziwieniu zapewne wielu radomian, w skład parku. W odróżnieniu od pozostałej części parku stawem (i rzeką) zarządzają Wodociągi Miejskie. Niemniej wokół stawu zaprojektowano nasadzenia traw ozdobnych, kosaćców i zieleni przybrzeżnej (np. trzciny karki), zaś na wyspie posadzono cypryśnik błotny, klony palmowe oraz derenie i szereg roślin zadarniających wyspę.

Jesienią roku 2014 byliśmy świadkami prac prowadzonych na wyspie, kiedy wycięto porastające ją pokrzywy. Niestety na wyspie pozostały drzewka klonu jesionolistnego oraz orzecha włoskiego, gatunków należących przecież do roślin inwazyjnych. Wśród nich rozmieszczono 8 budek dla kaczek. Proponowaliśmy wtedy, aby zainstalowano je dopiero wiosną, unikając w ten sposób pokusy ich zniszczenia bądź przywłaszczenia w okresie zimy, gdy mróz skuje wodę, a wyspa stanie się dla wszystkich dostępna.

Już 12.01.2015 r. portal cozadzień.pl donosił o zniszczeniach w parku (CZYTAJ TU). Podczas prac na wyspie nieco obniżono poziom wody i posadzono cypryśnika błotnego na granicy wody i lądu, a następnie podniesiono z powrotem poziom wody, w efekcie czego roślina znalazła się pod wodą. Dla tego gatunku nie jest to wprawdzie tragedia - wszak w rodzimych stronach żyje na terenach bagiennych - lecz dla naszej młodej rośliny był to najwyraźniej stres spowodowany nomen omen podtopieniem, które przypłaciła obumarciem części korony.  Rok 2015 i obecny to czas próby sił pomiędzy „starymi” (pokrzywy i inni roślinni mieszkańcy wyspy sprzed rewitalizacji) a przybyszami, w wyniku czego w roku bieżącym ci pierwsi okazali się zdecydowanie górą. Już poniewczasie z pomocą tym „nowym” przyszedł człowiek, niestety po pierwsze zbyt późno, bo dopiero jesienią br., po drugie najwyraźniej nie potrafił odróżnić tych pierwszych od tych drugich, usuwając równo obie strony sporu, w wyniku czego zapewne nie ujrzymy już paproci onoklaei wrażliwej i innych zasadzonych na wyspie w 2014 r. roślin. Rozrosły się natomiast wspaniale klony jesionolistne i orzech włoski. I o ile w parku na Gołębiowie grzybienie zadomowiły się (choć posadzono ich zaledwie kilkadziesiąt) do tego stopnia, że musiano część z nich usunąć, to w stawie w Starym Ogrodzie z kilkuset nie przyjął się prawie żaden, a nieliczne grążele zostały najwyraźniej usunięte w trakcje „pielenia” wyspy i roślinności wodnej w jej otoczeniu. Czy jest to zbieżne z wykonywanymi w roku 2013 pracami ograniczającymi ilość zawiesiny (tzw. rekultywacja metodą bioremediacyjną) – tego nie wiemy, lecz warto się nad tym zastanowić. Odsłonięte zostały także owe reanimowane po karnawale z 2015 r. budki dla kaczek i zapewne po pierwszych mrozach radomskie portale donosić będą tak jak dwa lata wcześniej, że „Wandale zniszczyli kacze budki w Starym Ogrodzie”. A przecież to pielenie, które nawiasem mówiąc wykonane było zwyczajnie za późno by pomóc nowym nasadzeniom, można sobie było darować i wykonać dopiero wiosną 2017 roku, ku uciesze nie tylko kaczek, ale i drobnych ptaków, dla których ten „chwaściany ugór” to suto zastawiony stół na czas zimowego niedostatku. Wtedy też zapewne kacze budki na wyspie nie wodziłyby nikogo na pokuszenie, świetnie maskowane przez bujnie rosnące tam chwasty, które w tym przypadku do czegoś sensownego jeszcze by się przydały. Próżno w tym wszystkim doszukiwać się „identyfikacji wizualnej miasta, której najważniejszym elementem jest logotyp z claimem Siła w precyzji”.

Może jednak bogatsi o te doświadczenia powinniśmy jeszcze raz rozważyć sposób zagospodarowania zarówno stawu jak i terenów nad Mleczną, by zintegrować je ostatecznie z parkiem (w tym przydatna może być stosowna uchwała Rady Miejskiej wieńcząca dzieło), który jak widać sprawia wiele przyjemności mieszkańcom naszego grodu. Czas i pieniądze z UE na zagospodarowanie i powiększenie zieleni miejskiej Radomiowi uciekają, czego widocznym znakiem jest brak radomskich projektów w pierwszym naborze wniosków w ramach tzw. działania 2.5 „Poprawa jakości środowiska miejskiego” programu „Infrastruktura i środowisko”. I akurat ta informacja jest precyzyjna, w przeciwieństwie do przeprowadzonych robót na wyspie.

KPRR