W okolicach Chlewisk...

Jestem fanem lasów pogranicza województw Mazowieckiego i Świętokrzyskiego – Przysuskich i Koneckich. Są piękne, często stare, dzikie i mało zanieczyszczone. Dużo tam rzeczek strumieni i bagienek, ciekawych skałek, no i mikroklimat; kiedy u nas susza, ziemia pęka a trawa robi się ryża – tam codziennie deszczyk i zieleń, co w oczy kole i leśne kwiaty i motyle.

Pojechałem w nadziei na pierwsze prawdziwki – niestety, chłodne noce i trzeba jeszcze parę dni zaczekać. Przy ruczaju leśnym napotkałem na ziemi podlotka karmionego przez rodziców i hałaśliwie, acz melodyjnie próbujących mnie przepędzić. Nie znam gatunku i chyba w tym stadium jest trudny do określenia. W ogóle lasy tam w tym czasie głośne śpiewem ptactwa.

Pozdrawiam.
Krzysztof Pawlak