Na terenie Radomia położonych jest 9 parków o łącznej powierzchni ponad 50 ha. Trzy spośród nich są obiektami zabytkowymi. W zabytkowych parkach nie brakuje starych drzew, pomimo tego, że stosunkowo niedawno przeszły rewitalizacje.

Susza panująca w ostatnich latach w dużym stopniu przyczyniła się do śmierci niektórych starszych drzew. Najbardziej narażonym na skutki suszy jest park im. T. Kościuszki. Park ten, o powierzchni 7,66 ha, położony na wysoczyźnie – z dala od cieków wodnych oraz otoczony zewsząd zwartą zabudową, cierpi na niedostatek wody. W 2014 r. uschły m.in. 2 pomnikowe klony zwyczajne o obwodach pni 278 i 236 cm, wchodzące w skład „Starodrzewia Nowego Ogrodu w Radomiu”. W grudniu 2014 r. na podstawie uchwały Rady Miejskiej w Radomiu ze wspomnianych drzew zdjęto status ochrony i zostały przeznaczone do wycięcia.

Klub Przyrodników Regionu Radomskiego wystąpił z inicjatywą pozostawienia ściętych drzew na terenie parku w celu prowadzenia badań nad organizmami rozkładającymi drewno.

Martwe drewno przyciąga uwagę ludzi. Na przestrzeni wieków w literaturze można odnaleźć liczne opisy pierwotnych lasów, w których króluje martwe drewno. W strofach Pana Tadeusza „...trafisz w głębi na wielki wał pni, kłód, korzeni...”, a w Starej Baśni na „...ogromne stosy drzew wiatrem obalonych, na pół pogniłych...” Wielkie, powalone pnie to symbol tajemniczej puszczy, naturalny „chaos”.

Powalony, stopniowo ulegający rozkładowi pień drzewa to mikrośrodowiskowe bogactwo. W strefie styku drewna z glebą powstaje strefa o podwyższonej wilgotności. Porowata kora, mikrorzeźba pęknięć i szczelin drewna, a także jego wnętrze to niezwykłe i zróżnicowane środowisko – pokarm i schronienie dla wielu organizmów.

Na posiedzeniu Komisji Ochrony i Kształtowania Środowiska Rady Miejskiej w Radomiu, radni przychylili się do pomysłu Klubu. Zimą 2015 r. drzewa ścięto. Pozostawiono pnie drzew oraz jeden z pniaków. Korony i gałęzie zostały usunięte.

Powalone pnie wzbogacają środowisko parku, posiadają niezaprzeczalne walory estetyczne, nawiązujące do intuicyjnego postrzegania pierwotnej puszczy. To nie przypadek, że ludzie siadają na powalonym pniu pomimo, że w sąsiedztwie są puste ławeczki. Chętnie fotografują się w tym miejscu, nawet z okazji ważnych dla nich uroczystości.

W niektórych krajach Europy, np. w Wielkiej Brytanii pozostawia się w parkach część martwych drzew do naturalnego rozkładu. Jest to przykład jak można urozmaicić środowisko parku, przy okazji wzbogacając bioróżnorodność.

Rozkład drewna w warunkach sąsiedztwa ścisłego centrum miasta przebiega w odmiennych warunkach niż ma to miejsce w środowisku leśnym (które zależnie od siedliska też może się wyraźnie od siebie różnić). Czynniki abiotyczne wpływające na florę i faunę parku, charakterystyczne dla środowiska wielkomiejskiego, to wyższa temperatura (miejska wyspa ciepła) i brak dostatecznej wilgoci, związany z szybkim spływem powierzchniowym. Zaznacza się duży wpływ człowieka na martwe drewno i to w sposób bezpośredni. Po drewnie biegają dzieci, siadają dorośli i ich psy. Pnie wykorzystywane są jako plener fotograficzny. Te wszystkie czynności powodują szybsze odpadanie kory. Na pniach często można zaobserwować ptaki – najczęściej kawki, gawrony, szpaki i gołębie domowe. Odpoczywają tu, żerują, i pozostawiają ekskrementy. Populacja niektórych gatunków ptaków w parku jest bardzo duża. Bez wątpienia ich wpływ na mikrośrodowisko martwego drewna jest znaczny.

Owady spotykane na martwym drewnie w parku można podzielić na 3 grupy. Do pierwszej należą owady rozwijające się w drewnie i pod korą, jak również ich antagoniści – polujący na nie. Druga grupa to gatunki zasiedlające grzyby owocujące na drewnie lub u nasady pniaka. Trzecia grupa to gatunki przypadkowo znalezione na martwym drewnie. Zastosowany podział jest umowny, bo wszystkie wymienione grupy w większym bądź mniejszym stopniu mogą się przenikać, np. owady żerujące w drewnie (1 grupa) często korzystają z mikroskopijnych grzybów używanych do trawienia celulozy (żyją w ich układzie pokarmowym). Owady uznane za przypadkowo odwiedzające drewno to np. muchówki i chrząszcze kusakowate, które wabione są pozostawionymi przez ptaki odchodami. Wszystkie te organizmy mają pośredni lub bezpośredni wpływ na rozkład martwego drewna.

Na drewnie można zaobserwować również przedstawicieli innych bezkręgowców, np. pająki, a wśród nich rzadkiego w Polsce Pseudicius encarpatus. Stwierdzenie tego pająka w parku im. T. Kościuszki jest pierwszą obserwacją na Wyżynie Małopolskiej. W rozkładzie martwego drewna ma udział wiele organizmów, począwszy od bakterii, a skończywszy na nowym pokoleniu drzew. Można już zaobserwować pierwsze siewki drzew, które wyrastają ze szczelin drewna.

Założono, że szczegółowe badania dotyczące składu gatunkowego organizmów zasiedlających pozostawione w parku ścięte klony będą dotyczyły chrząszczy. W okresie od kwietnia 2015 r. do maja 2016 r. odnotowano przedstawicieli kilkunastu rodzin chrząszczy. Spośród bardziej interesujących gatunków można wymienić: sprężyka Drapetes mordelloides, gnilika Hololepta plana i kusaka Siagonium quadricorne.

Park im. T. Kościuszki został założony w drugiej połowie XIX w. Z roku na rok powiększała się jego izolacja. Początkowo bliskie peryferia miasta z biegiem dziesięcioleci oddalały się. W związku z tym zmniejszały się możliwości migracyjne zwierząt, w tym również owadów. Jest bardzo prawdopodobne, że niektóre populacje gatunków żyjących w parku kilkadziesiąt lat temu obecnie zanikły, a pojawiły się inne. Izolacja parku nie była jednak przeszkodą dla licznie występującej biedronki azjatyckiej Harmonia axyridis. W Polsce to gatunek spotykany dopiero od kilkunastu lat.

Nie wiemy jak długo dane nam będzie prowadzić badania nad rozkładem drewna klonów – byłych pomników przyrody. Rozkład drewna w klimacie środkowoeuropejskim jest zależny od wielu czynników i trwa od kilkunastu do nawet kilkudziesięciu lat. Obserwacje chrząszczy żyjących w śródmiejskim parku pozwolą dać odpowiedź jakie gatunki mogą żyć obok nas. Te organizmy, rozwijające się często w ukryciu, mogą dla odpoczywających w parku mieszkańców miasta okazać się fascynującymi klejnotami przyrody zasługującymi na lepsze ich poznanie. Jako członkowie Klubu Przyrodników Regionu Radomskiego mamy nadzieję, że w niedługim czasie pojawią się w parku tablice informujące o roli martwego drewna i bogactwie życia je zamieszkującego. Zasadnym byłoby również utworzenie ścieżki dydaktycznej, wiodącej m.in. do pomnikowych drzew, jak również do leżących pni byłych pomników przyrody.

Zainteresowanych rolą martwego drewna i bogactwem jego bioróżnorodności odsyłam do znakomitej lektury pt. „Drugie życie drzewa” (Gutowski J. M. (red.), Bobiec A., Pawlaczyk P., Zub K., Drugie życie drzewa, WWF Polska, Warszawa – Hajnówka, 2004).

Marek Miłkowski