Poniżej publikujemy fragment monografii Radomskiego Towarzystwa Naukowego "ZABYTKOWE PARKI RADOMIA" RADOM 2015 wydanej w ramach projektu „Kompleksowa rewitalizacja zabytkowych parków miejskich: Stary Ogród, Leśniczówka i im. T. Kościuszki w Radomiu. Wydawnictwo będzie dostępne od połowy stycznia 2016 r.

Szata roślinna i fauna.

Wstęp.

Parki miejskie w Radomiu to najlepiej zachowane fragmenty zieleni urządzonej. Ponad dwustu tysięczne miasto obecnie posiada 9 parków o łącznej powierzchni ponad 50 ha w tym 3 parki wpisane do rejestru zabytków o powierzchni 23,35 ha i to one są przedmiotem naszych dalszych rozważań.

Pomimo podobnej wielkości wszystkie trzy zabytkowe parki, różnią się od siebie charakterem co wynika nie tylko z okresu ich powstawania, ale także z ich położenia co decyduje o ich obecnym obliczu.

Najstarszy z nich, Stary Ogród został założony w dolinie zalewowej rzeki Mlecznej zwanej też w tym okresie Radomką, Nowy Ogród (park im. T. Kościuszki) założono z kolei na wysoczyźnie morenowej z dala od najbliższych rzek czy strumieni. Leśniczówka to park powstały najpóźniej i obejmujący południowy skłon  wysoczyzny Śródmieścia Radomia oraz niewielką dolinkę strumienia Północnego (niegdyś zwanego po prostu Sadkówką).

Położenie to oczywiście wpływało na kształtujące się po ustąpieniu lodowca gleby, a w związku z tym i na zmieniający się w czasie skład gatunkowy pierwotnej roślinności.

Tabela. Parki miejskie w Radomiu

Lp.
Nazwa parku Lokalizacja Powierzchnia (ha) Uwagi
1 Im. T. Kościuszki ul. Żeromskiego 7,66 wpisany do rejestru zabytków
2 Stary Ogród ul. Wernera 7,24 wpisany do rejestru zabytków
3 Leśniczówka ul. 25 Czerwca 8,45 wpisany do rejestru zabytków
4 Obozisko ul. Warszawska 7,50 -
5 Borki
6,50 -
6 Planty ul. Traugutta 5,50 -
7 Centrum Integracji  Społeczności Lokalnej -Gołębiów ul. Zbrowskiego 2,70 -
8 Glinice
3,10 -
9 Południe (I etap)
4,05 -

Źródło: http://www.radom.pl/page/340,parki.html

Na obszarze wysoczyzny morenowej Parku Kościuszki i części Leśniczówki, stopniowo kształtowała się roślinność należąca do tzw. subkontynentalnych grądów odmiany środkowopolskiej czyli lasów dębowo-grabowych. Pierwsi "radomianie" przechadzający się po terenie przyszłego parku, który miał powstać niespełna 5 tysięcy lat później, mogli obserwować już wielogatunkowy drzewostan, który oprócz wspomnianych już wcześniej dębów i grabów mogły stanowić niemal wszystkie występujące w naszym regionie gatunki drzew liściastych być może nawet z domieszką jodły. Wśród krzewów dominowała z pewnością leszczyna pospolita i któraś z trzmielin – pospolita bądź brodawkowata oraz młode pokolenie lip, klonów i dębów. Wiosną pozbawiony listowia las na krótko zakwitał łanami przebiśniegów, a nieco później niebieścił się kwiatami przylaszczki pospolitej kwitnącej wśród białych płatów czosnku niedźwiedziego, napełniających w czerwcu czosnkową wonią gnijących liści leśne ostępy współczesnej okolicy ul. Żeromskiego.

Doliny Mlecznej i Potoku Północnego (Sadkówki) to obszary potencjalnego rozwoju łęgów jesionowo-olszowych występujących na madach i piaskach rzecznych oraz bagiennych lasów olszowych występujących na torfach. Specyficzną cechą struktury takich lasów jest występowanie przy drzewach kęp z gatunkami rozwijającymi się w środowisku kwaśnym czyli acidofilnych siedlisk leśnych i dolinek z roślinnością szuwarowo–bagienną. Latem powietrze tego typu lasów przesycone jest wilgocią, a z drzew zwisają niczym liany pnącza chmielu. Wzdłuż rzeki (od czego zresztą powstała polska ich nazwa) spotkać można krzewy porzeczek zarówno czarnej jak i czerwonej, czeremchy czy kaliny koralowej. W podmokłych dolinkach złocą się kosaćce żółte.

W miarę zagospodarowania tych obszarów przez ludzi lasy powoli ustępowały obszarom rolniczym kształtowanym ręką ludzką na obszarach wysoczyzny były to pola ze zbiorowiskami pierwszych chwastów upraw zbożowych (m.in. kąkolu, chabra bławatka czy miłka letniego) i upraw okopowych urozmaicone śródpolnymi zadrzewieniami m.in. tarnin czy pojedynczymi gruszami. Obszary dolin Mlecznej i Sadkówki były kształtowane przez rozwijająca się hodowlę głównie bydła oraz koni i powoli przemieniały się w pół naturalne łąki wśród których zapewne obserwować można było błękitne kosaćce syberyjskie, czerwone mieczyki dachówkowate i złociste pełniki europejskie o czym mogą świadczyć jeszcze ostatnie ich stanowiska reliktowo występujące współcześnie w dolinkach radomskich strumieni.

Mapa Kwatermistrzostwa Królestwa Polskiego z I połowy XIX wieku ukazuje dolinę rzeki Mlecznej (zapisaną wówczas jako "Radomka czyli Mleczna") jako tereny podmokłych łąk porośniętych krzewami. Co dziwne autorzy nie zarejestrowali faktu istnienia na tym terenie powstałego w roku 1822 parku miejskiego co może świadczyć o tym, że arkusz ten powstał jako jeden z pierwszych tuż po rozpoczęciu prac mających na celu opracowanie pierwszej mapy topograficznej Królestwa Polskiego. Pozostałe parki są w tym czasie jeszcze terenami rolniczymi w bliskim sąsiedztwie przeżywającego swój rozwój miasta.
Powstający wówczas jeszcze Ogród Spacerowy został założony więc na istniejących łąkach w dolinie "Radomki czyli Mlecznej". Powstały w drugiej połowie XIX wieku Nowy Ogród powstaje natomiast na terenach pierwotnie rolniczych.

O ile dwa pierwsze parki powstają jako twory zamierzone w oparciu o powstałe projekty to Leśniczówka kształtuje się spontanicznie w drugiej połowie XX wieku stanowiąc syntezę istniejących fragmentów zadrzewień wzdłuż Sadkówki i wokół Dyrekcji Lasów Państwowych oraz istniejących ogródków działkowych.

Wszystkie trzy radomskie parki miejskie, wpisane do rejestru zabytków, są tak naprawdę obiektami stosunkowo małymi nie przekraczającymi powierzchni 9 ha. Wielkość ta przekłada się zarówno na liczbę występujących tu gatunków roślin jak i na różnorodność gatunkową zwierząt. Zatem nasze parki posiadają ograniczoną pojemność, gwarantującą określoną liczbę bytujących w nim zwierząt. Dla niektórych gatunków ptaków czy ssaków to obszar zdecydowanie zbyt mały, aby zapewnić zasoby pokarmu zarówno dla osobników dorosłych jak i ich młodych. Niebagatelną rolę odgrywa również położenie parków o czym wspominaliśmy już wcześniej. Park im. T. Kościuszki praktycznie od półtora stulecia izolowany jest przestrzennie od terenów zielonych w otoczeniu. W odróżnieniu od niegdysiejszego Nowego Ogrodu, Stary położony jest w głównym korytarzu ekologicznym naszego miasta jaki stanowi dolina rzeki Mlecznej. To wzdłuż jej doliny dochodzi do migracji nie tylko fauny, ale i flory z terenów Puszczy Kozienickiej (niegdyś Radomskiej) oraz poprzez połączenia dolinami Oronki i Kobylanki poza granicami miasta z terenów przedpola Gór Świętokrzyskich. Nie powinny zatem dziwić pojawiające się od czasu do czasu doniesienia prasowe o dziku czy łosiu spacerujących po parkowych alejkach Starego Ogrodu. Na podobnym szlaku migracji położona jest Leśniczówka. Dolina Potoku Północnego/Sadkówkii choć jej ranga jest niższa niż doliny Mlecznej stanowi element systemu ekologicznego miasta łącząc go z terenami rolniczymi w rejonie Sadkowa, stąd w głąb miasta docierają do parku zwierzęta zamieszkujące jego górny bieg lub wędrujące z doliny Mlecznej w stronę przeciwną.

I o ile bogactwo szaty roślinnej uzależnione jest od kaprysu człowieka, który może nieomal dowolnie wpływać na ilość i jakość parkowych drzew, krzewów czy obecność ozdobnych kwietnych rabat, to bogactwo świata zwierzęcego uzależnione jest także w znacznej mierze od możliwości kontaktu z obszarami zamieszkałymi przez pobratymców. W rytmie naturalnych zmian w przyrodzie pojawiają się również w naszych parkach nowe gatunki zwierzą przybyłych z innych części kontynentu bądź na odwrót znikają te które niegdyś stanowiły nieodłączną część radomskiego krajobrazu. Swoją rolę odgrywa także sposób pielęgnacji zieleni lub częstotliwość odwiedzin przez mieszkańców.

Wszystkie te czynniki wpływają na to, że każdy z wyżej wymienionych parków posiada swój odrębny, indywidualny charakter.

Park "Stary Ogród"

Jeden z najstarszych Polskich parków miejskich położony w dolinie rzeki Mlecznej. Zaprojektowane place, zieleńce i ogród publiczny miały, zgodnie z duchem czasu ,pełnić rolę "Letnich salonów". Miasto na jego założenie niebagatelnie zadłużyło się w Nowej Słupi, Łagowie i Przedborzu, dlatego Park podzielono na dwie części. Jedną z nich stanowił sad. Pozyskany z niego dochód miał być przeznaczony min. na spłatę zadłużenia. Ówczesny Ogród zaprojektowano według wzorów angielskich z alejami promienistymi, z akcentami widokowymi i licznymi ścieżkami. Na zatwierdzonym planie z roku 1822 widoczne są promieniste aleje biegnące daleko w krajobraz, swobodne nasadzenia zieleni w typie "angielskim" oraz kręte ścieżki i zbiornik wodny. W wieku XIX -tym Stary Ogród ulegał kilkakrotnie przemianom, ciągle jednak podstawą kompozycji były promieniste aleje wychodzące z półkolistego placyku. W latach 40-tych aleje skrócono.

Przed I i II wojną światową w parku odbywały się, bardzo popularne wśród radomian, koncerty, zabawy, a mieszkańcom przygrywały orkiestry stacjonujących w mieście jednostek wojskowych. Nieznany jest pierwotny skład gatunkowy drzew Starego Parku. Prawdopodobnie opierał się on głównie na gatunkach rodzimych i pospolicie występujących, z wiodącymi topolami włoskimi i grabami. Niestety podczas drugiej wojny światowej zniszczono starodrzew parkowy dlatego pomimo, że jest to najstarsze założenie parkowe w Radomiu, brak w nim drzew pamiętających okres jego powstawania. Istniejący drzewostan do głównie efekt nasadzeń z okresu powojennego gdy sadzono gatunki rosnące szybko i stosunkowo tanie w produkcji. W efekcie w drzewostanie dominował i dominuje nadal północnoamerykański klon jesionolistny, jesiony pensylwańskie oraz hybrydy szybko rosnących topoli. Uzupełniają je klony pospolite, jawory, wiązy szypułkowe i kasztanowce białe, którymi wysadzano niektóre z parkowych alei ponadto rodzime jesiony wyniosłe i północnoamerykańskie robinie akacjowe. Wśród krzewów dominowały jaśminowce, śnieguliczka oraz bez czarny.W czasie wykonywania inwentaryzacji w roku 1985 przeważały klony (jesionolistne, pospolite ale też sporo srebrzystych i nieliczne tatarskie), topole, wiązy, jesiony, robinie, kasztanowce.Stwierdzono występowanie dużej ilości samosiewów o różnym wieku( niektóre szacować można na ponad 30 lat,), które samoistnie naruszyły pierwotny układ założenia parkowego. W parku brak było nieomal całkowicie drzew iglastych .Reprezentowały je jedynie pojedyncze świerki zwyczajne we wschodniej części parku. Cenniejsze zachowane drzewa , to trzy dęby piramidalne w okolicy stacji trafo w wieku ok 70 lat .Niestety mają mocno zdeformowanym pokrój, co jest efektem zbytniego przegęszczenia niegdysiejszego drzewostanu w tym rejonie parku. Na uwagę zasługują też wiekowe wiązy rosnące wzdłuż alei w południowej części obiektu. W latach 2013/2014 przeprowadzono kompletną rewitalizację parku. I choć podczas niej zasadzono 456 drzew liściastych, 54 drzew iglastych, 6 744 krzewów liściastych, 228 krzewów iglastych, usunięto znaczną część istniejącego dojrzałego drzewostanu (ponad 300 drzew) co doprowadziło do zmniejszenia dogodnych miejsc dla żyjących tu zwierząt.Klubowi Przyrodników, udało się uratować kilka starszych drzew ( majestatyczne wierzby) przeznaczonych pierwotnie do wycinki, wnioskując do Rady Miejskiej o ochronę prawną. Dzięki temu powstał pomnik przyrody "Starodrzew Starego Ogrodu" obejmujący 9 drzew. W trakcje rewitalizacji wzdłuż doliny rzeki Mlecznej wprowadzono szpaler metasekwoi chińskiej. W celu urozmaicenia dość ubogiego składu gatunkowego parku dosadzono choinę kanadyjską, jodłę pospolitą, buk czerwonolistny, klon Dawida, klon cynamonowy, tulipanowca amerykańskiego, ambrowca i sosnę wejmutkę. Wzdłuż granic parku wprowadzono nasadzenia osłonowe z krzewów wysokich i średnich dosadzanych do roślinności już istniejącej.

Wprowadzono krzewy których owoce są zjadane przez ptaki (berberysy, kaliny, porzeczkę alpejską, derenie, róże wielokwiatowe), a w miejscach odpoczynku krzewy pachnące (lilak pospolity, czeremcha, azalia, jaśminowiec wonny). W części południowo-zachodniej wprowadzono nasadzenia roślin runa parkowego w sumie ok. 30 tysięcy sztuk roślin zielnych (bluszcz, konwalia majowa, przylaszczka, czosnek niedźwiedzi, śnieżyca przebiśnieg, barwinek i dereń kanadyjski). Zamiast nasadzeń sezonowych, motyw wzorów rabat geometrycznych tworzą róże okrywowe i trawa pampasowa o kwiatostanie czerwonym i białym, zestawione z trawnikiem. Wokół stawu zaprojektowano nasadzenia traw ozdobnych, kosaćców i zieleni przybrzeżnej (np. trzciny karki), zaś na wyspie posadzono cypryśnik błotny oraz klony palmowe. Próba wprowadzenia roślinności wodnej, wzorem parku na Gołębiowie, jak do tej pory, okazała się nieudana.

Pod względem faunistycznym to najciekawszy z naszych parków. Decydujące znaczenie ma tu obecność elementów wodnych jak i fakt położenia parku w funkcjonującym korytarzu ekologicznym. W rytm sezonowych zmian w przyrodzie możemy tu obserwować kolejne gatunki zwierząt dla których park jest miejscem rozrodu, żerowania bądź tylko odpoczynku podczas jesiennej lub wiosennej wędrówki. Długi okres względnego "zapuszczenia" spowodował rozwój krzewów i zapewnił spokój, dlatego jeszcze do niedawna w ciepłe majowe i czerwcowe noce park rozbrzmiewał koncertem dwóch par słowika rdzawego. Krzewy stanowiły i stanowią do tej pory, miejsce schronienia dla licznych bezkręgowców w tym ślimaków. Można tu natknąć się na winniczka sprowadzonego do Polski najprawdopodobniej w średniowieczu jak i pospolicie zamieszkującego tego typu środowiska wstężyka gajowego. Nowym "nabytkiem" malakofauny jest ślimak luzytański gatunek zawleczony z południa Europy. W Starym Ogrodzie możemy obserwować cały zespół organizmów związanych z wodą. Podczas prac odmulających koryto Mlecznej wydobyto skorupy skójki malarskiej i choć małża tego obecnie nie spotkamy na tym odcinku rzeki to znaleziona skorupa świadczy o czystości wody w przeszłości. W parkowym stawie można spotkać nieco chrapliwie kumkające żaby wodne będące hybrydą dwóch gatunków tj. wszędobylskiej żaby jeziorkowej i mieszkanki dużych zbiorników wodnych bądź rzek - żaby śmieszki. Legenda miejska głosiła, że jest to jedyne miejsce w Polsce gdzie można złowić bassa wielkogębowego który jak sumik karłowaty został wprowadzony do naszych wód z Ameryki Północnej i stanowi dla naszej rodzimej ichtiofauny zagrożenie. Ów bas okazał się jednak trawianką, gatunkiem ryby pochodzącej z dorzecza rzeki Amur. Jednak i ta bardzo ekspansywna azjatycka ryba, pomimo niewielkich rozmiarów ,skutecznie konkuruje z naszymi gatunkami zjadając ich ikrę i mniejsze osobniki. Tylko tu w radomskich parkach możemy zaobserwować 8 gatunków ważek a wśród nich czerwonooką oczobarwnicę mniejszą. W trakcje sezonu lęgowego w Parku gniazduje 26 gatunków ptaków, ale tylko niektóre z nich przebywają tu cały rok. Należy do nich pełzacz ogrodowy i kowalik poszukujące pokarmu miedzy płatami kory starych drzew. Przeprowadzona wycinka znacznie ograniczyła możliwość zdobywania pokarmu jednak pełzacze pozostały, niestety na powrót kowalika musimy zaczekać. Wiosną park rozbrzmiewa "płaczącym" głosem dzięcioła zielonego często żerującego w parkowej trawie. Od połowy lat 90-tych ubiegłego wieku w parku dochodzi regularnie do rozrodu kaczek krzyżówek, czasami jako miejsce założenia gniazda wybierają one dziuplę klonu jesionolistnego na wysokości 2 m ,czasami gniazdo skrywane jest pod okapem przyalejkowych krzewów, ale głównie są to zarośla położone na wyspie. Na początku naszego wieku porośniętą pokrzywami wyspę zamieszkiwał drobny ptaszek łozówka, a w szuwarach gnieździła się łyska. Obecnie staw zamieszkuje jej bliska krewniaczka kokoszka wodna,której samiec w czerwcowe noce patrolując z powietrza okolice wtóruje śpiewającym słowikom. W okresie lęgowym park jest miejscem zamieszkiwania ok. 26 gatunków lęgowych ptaków. Inne można spotkać podczas wędrówki wiosennej bądź jesiennej należą do nich pliszka siwa a nawet obserwowana już tu dwukrotnie pliszka górska. Na stawie, oprócz kaczki krzyżówki, czasami pojawiają się wpółdzicy uciekinierzy z niewoli: mandarynka i karolinka, nad wodą widać polujące mewy śmieszki wśród których czasami przemknie mewa pospolita. Świat saków jest nieco uboższy jednak nadal widać kopczyki kreta, których już nie uświadczymy w Parku im.T. Kościuszki długotrwała izolacja tego niegdyś rolniczego obszaru dokonała swojego. Stałym gościem jest kuna domowa która poluje na drobne gryzonie obficie występujące w zachodniej części parku. Położenie w ciągu korytarza ekologicznego sprawia z kolei ze trafiają tu, budząc powszechną sensację, tak duże gatunki jak łoś czy dzik, ale dotarł tu także bóbr i wydra.

Teren parku objęty został ochroną konserwatorską w 1983 r. nr rej. 211/A/83.

Park im. Tadeusza Kościuszki

'Monografia historyczna miasta Radomia' z 1907 wspomina że: "...Nowy ogród założony w 1867 roku za czasów ówczesnego gubernatora Anuczyna znajdował się na krańcu miasta, obecnie zaś ze wszystkich stron otoczony ulicami, przyczynia się niemało do polepszenia zdrowotności tej nowo powstałej dzielnicy a jednocześnie ze swoimi pięknem i kwietnikami, szpalerami i cienistymi alejami jest prawdziwą ozdobą miasta ...".

Park ten, pomimo upływu lat, do dzisiaj zachował swój pierwotny kształt. Charakteryzuje się brakiem (w odróżnieniu od dwóch pozostałych) tego co jest w istocie wyróżnikiem parków tj. większych połaci trawiastych polan. Z dużym prawdopodobieństwem nigdy ich nie posiadał . Świadczy o tym artykuł p. Edmunda Jankowskiego odwiedzającego radomski park zamieszczony w "Ogrodniku Polskim" z 1896 roku: "Założony na znacznej przestrzeni ogród ten obfituje w drzewa. Nie jest to właściwie park angielski ani ogród prawidłowy, nie ma w nim widoków, ani obszernych trawników, brak też zupełny wody. Natomiast jako miejsce wypoczynku i ochłody może zadowolić każdego, obfituje bowiem w cieniste aleje, oraz gęstwiny, niedostępne dla promieni słonecznych".

Pomimo licznych wycinek i wiatrołomów zachował się w nim cenny starodrzew (ok. 121 drzew), który obecnie liczy około 9 % wszystkich nasadzonych tu drzew. Najbardziej majestatycznemu z nich - dębowi legenda miejska przypisuje to, iż pod nim właśnie imć pan Jan Onufry Zagłoba herbu Wczele odsypiał sejmikowanie w Radomiu zakończone pijacką rozróbą w nieodległej karczmie. A uderzenie kuflem węgrzyna (a może jednak wareckiego piwa) pozostawiło mu na czole "dziurę wielkości talara, przez którą świeciła naga kość". Dlatego niektórzy nazywają to sędziwe drzewo  dębem Zagłoby. Sam "Zagłoba" stanowi perłę w koronie grupowego pomnika przyrody "Starodrzew Nowego Ogrodu w Radomiu" utworzonemu z inicjatywy radnego Rady Miejskie Pana Mirosława Rejczaka przy pomocy merytorycznej Klubu Przyrodników Regionu Radomskiego. W skład tego pomnika wchodziło pierwotnie 26 drzew w tym okaz korkowca amurskiego. W Radomiu znam zaledwie dwa okazy jeden to powiedzmy przedstawiciel płci brzydkiej (bo to gatunek dwupienny) z Parku Kościuszki, drugi to przedstawicielka płci pięknej rosnąca przed kościołem Świętej Trójcy. W ciągu ostatniego roku dwa z objętych ochroną klonów zamarły. Dzięki inicjatywie członka Klubu Przyrodników Regionu Radomskiego Pana Marka Miłkowskiego pozostawiono na miejscu martwe pnie. "Martwe drzewo stanowi bowiem miejsce rozwoju i schronienie dla wielu organizmów. Całkowity rozkład drewna w naszym klimacie trwa od kilkunastu do kilkudziesięciu lat. Ten naturalny proces możemy prześledzić w warunkach miejskich. Pomimo zwartej zabudowy otaczającej park, martwe drewno klonu zwyczajnego – niegdyś pomnika przyrody jest bogatym siedliskiem dla wielu gatunków bezkręgowców, drobnych ssaków oraz grzybów". (M. Miłkowski 2015).

Fauna tego parku, w odróżnieniu od pozostałych, jest wyraźnie uboższa.  Znajduje się w nim zaledwie fragment terytorium dzięcioła dużego, który wprawdzie tu żeruje lecz dziuple lęgowe wykuł w drzewach znajdujących się wewnątrz podwórek przy ul. Żeromskiego. Stwierdzono gniazdowanie 20 gatunków ptaków w tym od 5 do 8 par zaganiacza – ptaka o niebieskich nogach, składającego różowe jaja do gniazd, w które wplatał niegdyś pasemka cienkiej brzozowej kory, obecnie o wiele dostępniejszym materiałem jest papier toaletowy.To właśnie on często zastępuje w gniazdach miejskich zaganiaczy korę której wyraźnie na miejskim rynku brakuje. Duża liczba ludzi i towarzyszących im domowych pupili powoduje, że brak tu zupełnie ptaków gnieżdżących się na ziemi. Choć, podobnie jak w pozostałych parkach ,wiosną zatrzymują się tu śpiewające samce świstunek, piecuszków i pierwiosnków czy słowików szarych, to presja wywierana przez biegające wolno psy, regularne koszenie trawy, powoduje, że gatunki te nie przystępują do lęgów. Pielęgnacja trawników nie służy tutejszym ślimakom, na próżno wypatrywać można tutaj winniczka czy kolorowej muszli wstężyka gajowego, wywożone z trawą i niszczone w trakcje zabiegów pielęgnacyjny powoli znikają z parku. Ssaczym symbolem parku jest z pewnością wiewiórka, często dokarmiana przez życzliwych radomian. I tu, podobnie jak w Starym Ogrodzie, można spotkać kunę domową, która w parku poluje nie tylko na mieszkające tu ptaki i wiewiórki, ale również na nieco wstydliwy problem dotyczący parków miejskich – szczura wędrownego który znakomicie się w nich czuje. Czasami pojawia się nocny gość-puszczyk, który także nie pogardzi takim łupem Sowa ta  wprawdzie nie zamieszkuje parku lecz czasami zalatuje na małe co nieco. Na wieży pobliskiej katedry gniazdują natomiast dwie pary pustułki czasami zaglądające do parku. Park Kościuszki to doskonały przykład synantropizacji gatunków, które niegdyś unikały człowiek, lecz po przełamaniu bariery nieufności nauczyły się korzystać z dobrodziejstw cywilizacji. Obecnie gniazdują tu licznie gatunki, które 50 lat temu, a tym bardziej w chwili jego powstawania, nie kojarzyły się z takim środowiskiem. Są nimi gołąb grzywacz i kwiczoł. Władysław Taczanowski w latach 1851-55 kustosz zbiorów przyrodniczych w Radomiu tak pisał o tym gatunku. U nas w całym kraju pospolity lecz nieliczny [...] Zamieszkuje w rozproszeniu wszystkie lasy i gaje, nawet najmniejsze, [...] Niekiedy w okolicach uboższych osiedlają się pojedyncze pary na czas lęgowy w ogrodach, tuż przy mieszkaniach ludzkich [...]  nigdy u nas nieprzychodzą do takiej poufałości jak np. w Paryżu, gdzie po ogrodach, wśród miasta położonych i bardzo przez całe dnie ludnych, grzywacze przez cały rok przebywają, siadając bezpiecznie po drzewach, częstokroć bardzo nisko i wcale nie zważając na kręcących się ciągle ludzi, i wrzawę wielkiego miasta”. Dzisiaj, po 150 latach od założenia parku, gniazduje w nim od 13 do 20 par grzywacza, a one same z racji swej wielkości często zabierają pokarm wysypywany dla licznie przebywających tu gołębi miejskich. Z kolei kwiczoł, pierwotnie mieszkaniec lasów podmokłych łęgowych, nagle w latach 70-tych ubiegłego wieku zasiedlił parki miejskie. Jego pierwsze pary na początku lat osiemdziesiątych budziły sensację nawet wśród ornitologów z Działu Przyrody ówczesnego Muzeum Okręgowego w Radomiu (współczesne Muzeum im. Jacka Malczewskiego). Nowym gatunkiem dla parku jest sójka która pojawiła się w nim dopiero pod koniec pierwszego dziesięciolecia XXI wieku.

Przed laty w upalne lato pracownicy radomskiego muzeum odbierali telefony od zdumionych Radomian donoszących o kolibrach w Parku Kościuszki. Nie były to jednak te charakterystyczne dla obu Ameryk ptaki lub nawet zalatujące z Afryki bądź Bliskiego Wschodu nektarniki, a owady, ściślej ćma – furczak gołąbek.

Jak na ćmę ma zresztą dość niezwykłe obyczaje bowiem przejawia aktywność w ciągu dnia odwiedzając kwiaty i spijając z nich nektar za pomocą długiej ssawki. Nad wybranym kwiatem motyl nieomal "zawisa" w powietrzu, co jest charakterystyczne dla całej rodziny tych ciem czyli zawisakowatych. Oprócz furczaka należy do niej zawisak borowiec czy nieomal legendarna zmrocznica trupia główka oraz zmrocznik wilczomleczek. Ale wracając do furczaka jego niecodzienne obyczaje nie kończą się na samym tylko sposobie żerowania, otóż pierwsze wiosenne owady przylatują do nas z południa Europy. Zielone z białymi i żółtymi pasami gąsienice rozwijają się głównie na przytuli (roślina o szeregu drobnych włoskach "uwielbiających" przytulać się do naszej odzieży). Owady sierpniowe to zazwyczaj drugie pokolenie furczaków, jesienią podążających tropem swych rodziców na południe.

Park Leśniczówka

Nazwa parku wywodzi się od istniejącej tu niegdyś leśniczówki i zlokalizowanej współcześnie w bezpośrednim sąsiedztwie Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Radomiu.

Stanowi dość urozmaicony teren i w zasadzie jest połączeniem Nowego i Starego Ogrodu. Jego północna część jest przecięta przez Potok Północny/Sadkówkę. Park powstał z połączenia istniejących zadrzewień (m.in. naturalny drzewostan wiązowy) i ogródków działkowych. Zajmuje on największą powierzchnię parkową w Radomiu  nieznacznie jednak przekraczającą powierzchnię opisywanych wcześniej. Wśród ukształtowanego już drzewostanu przeważają wiąz polny, klon zwyczajny, grab pospolity, jesion amerykański i wyniosły, dąb szypułkowy, świerk pospolity, żywotnik zachodni, cyprysik groszkowy. Krzewy są reprezentowane przez jaśminowce, berberysy, tawuły, śnieguliczki i róże. W latach 2013/2014 przeprowadzono kompletną rewitalizację parku. W wyniku jej rozluźniono drzewostan parkowy usuwając kilkadziesiąt drzew, w tym bardzo charakterystyczną wiekową topole usytuowaną nad brzegiem Sadkówki co wzbudziło protesty ze strony bywających w parku radomian. Ale również wzbogacono park wysadzając w nim min. lipy krymskie, bluszcze i krokusy. Do tej pory nie ustanowiono żadnych pomników przyrody choć w jego części graniczącej z Zespołem Szkół Muzycznych im. Oskara Kolberga rosną egzemplarze jesionów wyniosłych, wiązów i dębów szypułkowych kwalifikujących się do ochrony gatunkowej. Teren parku wzbogacono o niewielkie oczko wodne. Kontrowersyjne jest obudowanie koryta Potoku Pólnocnego/ Sadkówki betonowym łożyskiem przyozdobionym kamieniami narzutowymi. Pozbawia to strumień elementów naturalności i jednocześnie stanowi rów drenujący park niż strumień doprowadzający, tak potrzebną w tym parku, wodę. Tym samym ograniczono możliwości rozwoju fauny i flory związanej ze środowiskiem wodnym. Nie oznacza to ze gatunki te nie zapuszczają się również na teren Leśniczówki. Z terenów sąsiednich zapuszczają się tu ważki, kilka AT temu obserwowana była tu lecicha białoznaczna gość z południa europy. Wycinka krzewów i intensywna pielęgnacja parku spowodowały wycofanie się gnieżdżących się tu niegdyś 2 par słowika szarego i jednej jego pobratymca tj. znanego nam ze  Starego Ogrodu słowika rdzawego.

Niegdyś wyróżnikiem tego miejsca było największe jesienno-zimowe noclegowisko synogarlicy tureckiej liczące w roku 1991 prawie 1000 osobników. Gatunek ten, to przykład gatunku, który stosunkowo niedawno przybył do Polski. Nasi przodkowie zakładający gród nad rzeką Mleczną najpewniej go nie znali. We wczesnym średniowieczu bowiem był to gołąb występujący jedynie w Indiach i na wyspie Cejlon. U schyłku średniowiecza, z nieznanych do tej pory przyczyn, gołąb ten ruszył na zachód zasiedlając kolejno Persję, Mezopotanię (tereny obecnego Iraku) oraz Palestynę, nieco później Turcję i Bałkany.Od około roku 1930 gatunek ten ,po okresie stabilizacji, rozpoczął ponownie rozprzestrzeniać się na nowe obszary, w roku 1936 dotarł do Budapesztu, w 1943 Wiednia, 1949 Hanoweru. W tym samym okresie synogarlica pojawiła się również na Ziemiach Polskich, najwcześniej bo w roku 1940 w Oleśnicy, w roku 1943 odnotowano jej lęgi w Lublinie. Leopold Pac-Pomarnacki jeden z najbardziej aktywnych polskich ornitologów okresu powojennego odnotował ją w naszym mieście w roku 1951. Swoje spostrzeżenia na temat tego gatunku spisał w artykule pod tytułem "Kilka uwag o życiu synogarlicy tureckiej w Radomiu" na lamach czasopisma przyrodniczego "Chrońmy Przyrodę Ojczystą" w roku 1955. Obecnie ,w skutek konkurencji ze strony grzywacza oraz napływu do miasta nowych ptasich drapieżników sroki i sójki, jej liczebność maleje i ostatnie liczenie w parku wykazało jedynie nieco ponad dwadzieścia osobników. Drugim z gatunków przeżywających ekspansję na ziemie polskie jest dzięcioł białoszyi zwany do niedawna syryjskim skąd przybył do Radomia z początkiem lat 90-tych ubiegłego wieku. Fragmenty jego terytoriów znajdują się we wszystkich radomskich parkach. Z uwagi na niska liczebność tego gatunku w Polsce dochodzi do kojarzenia się mieszanych par z udziałem dzięcioła dużego. Mieszańce tych gatunków można obserwować również i w Radomiu.W parku tym do niedawna istniała największa w Radomiu kolonia gawrona. Ptaki te wbrew powszechnej opinii stają się w Polsce coraz rzadsze, w ciągu dekady liczebność w naszym kraju obniżyła się o połowę, a ich kolonie w praktyce maja szansę na przetrwanie tylko na terenach publicznych. Z uwagi a uciążliwości wywoływane nie tyle przez ptaki gnieżdżące się w parku, a głownie te przebywające na tzw. podnoclegowiskach, którymi są radomskie parki w okresie jesienno-zimowym skąd ruszają na właściwe noclegowisko położone nad zalewem w Borkach potrzebny jest właściwy program umożliwiający wzajemną koegzystencję ptaków i ludzi.

Ze względu na długoletnie związki z tym miejscem Leopolda Pac Pomarnackiego Klub Przyrodników Regionu Radomskiego roku 2013 zwrócił się z prośbą o nadanie Parkowi Leśniczówka jego imienia.

Teren parku objęty został ochroną konserwatorską w 1983 r. nr rej. 210/A/83.