Rzeka Mleczna to stosunkowo niewielki ciek liczący niespełna 30 km długości. Pomimo tego od wieków miała wpływ na kształtowanie środowiska przyrodniczego swej doliny. Obecnie prawie na całej długości nie przypomina naturalnej rzeki. Dzisiaj jest uregulowana, nie rozlewa się już na łąki i nie zalewa niżej położonych dzielnic miasta Radomia. Kiedyś jej wody były wykorzystywane do celów gospodarczych. Istniały młyny wodne i inne obiekty korzystały z jej bliskości. Jeszcze pod koniec XX wieku wody Mlecznej były wykorzystywane przez Elektrociepłownię. Wody rzeki służyły do uzupełniania rurociągów pulpy biegnących na składowisko. XX wiek wraz z ogromnym postępem technicznym przyniósł jednocześnie degradację środowiska przyrodniczego. Mleczna służyła jako kanał do pozbywania się ścieków i odpadów z miasta.

Do dziś pamiętam fetor jaki się roznosił od rzeki. Stary Ogród należało przemierzać szybkim krokiem, a barwa tego co płynęło w mieście zmieniała się co kilkaset metrów – wraz z wylotem kolejnego kolektora ściekowego. To wszystko pamiętam z lat 70-tych. Starsi mieszkańcy pamiętają czas gdy w rzece były ryby. Dzieci kąpały się w rzece i stawie w Starym Ogrodzie jeszcze w latach 60-tych XX minionego wieku...W ostatnich miesiącach trwała rewitalizacja tego najstarszego w mieście parku. Na brzegach Mlecznej walało się mnóstwo pozostałości przedmiotów, które przez minione lata służyły człowiekowi, a gdy stały niepotrzebnymi – trafiły do rzeki. Fragmenty sztukaterii, ceramiki i porcelany, szkło. Trochę historii naszego miasta i kraju...

Dolina Mlecznej mimo wielu niekorzystnych zmian jakie nastąpiły w ostatnich dziesięcioleciach zachowała jeszcze sporo walorów przyrodniczych. Do dzisiaj nad brzegami Mlecznej i jej dopływów rozciągają się pozostałości łąk trzęślicowych z ciekawą roślinnością (storczyki, mieczyk dachówkowaty) i bogatą fauną motyli dziennych. Do niedawna w rejonie Piotrówki istniało stanowisko chrząszcza – zgniotka cynobrowego. Nie wykorzystano jednak szansy zachowania jego siedliska, położonego blisko centrum dużego miasta, co było ewenementem na skalę europejską.

W dolnym biegu Mlecznej w okolicy Wincentowa odkryto niedawno stanowisko rzadkiej poczwarówki – niewielkiego mięczaka, którego siedliskiem są podmokłe łąki.

Za niecodzienne wydarzenie uznać należy również odnalezienie skorup małża – skójki gruboskorupowej, gatunku będącego wskaźnikiem czystości wód. Skorupy mięczaka zachowały się w nadbrzeżnej skarpie w okolicy Krzewienia i Młynka Janiszewskiego. Intensywne opady deszczu spowodowały osunięcie skarpy i odsłonięcie dobrze zachowanych skorup w profilu glebowym. Znalezisko to zaświadcza jaką rzeką kiedyś musiała być Mleczna. Teraz informacje te mają jedynie znaczenie historyczne. Są wspomnieniem z odległej przeszłości, z czasu kiedy Mleczna była enklawą życia i różnorodności biologicznej.

Obecnie następuje wiele zmian. Nie wszystkie jednak są korzystne. Jakość wody w Mlecznej znacznie się poprawiła, chociaż wciąż nie można powiedzieć, że jest czysta. Od kilku lat w rzece pojawiają się ryby. Ciągle jednak przeprowadza się regulacje rzeki. Usuwane są drzewa i krzewy rosnące na brzegach. Pomijając sytuacje gdzie w mieście pewne zabiegi kształtujące koryto rzeki są niezbędne, to wydaje się, że w większości przypadków działania te nie są uzasadnione.

W chwili obecnej powinno się dążyć do zachowania walorów przyrodniczych jakie jeszcze ocalały w dolinie Mlecznej. I nie powinno to być celem wyłącznie wąskiej grupy przyrodników.

Marek Miłkowski