Niewielki ptak zamieszkujący lasy, parki i sady Europy i Azji (aż do regionów tropikalnych). Wierzch kowalika ma kolor szaroniebieski, a spód ciała jest rdzawy. Na głowie przez oko przechodzi czarny pasek nadając mu charakterystyczną cechę.

Do lęgów podchodzi w maju i czerwcu, składając 5-8 jaj w dziuplach wykutych przez dzięcioły, bo sam ich nie potrafi zrobić. Gdy otwór w wybranej przez niego dziupli jest zbyt duży, potrafi go zakleić do odpowiedniej wielkości za pomocą mieszanki gliny, błota i swojej śliny. Jest to bardzo dobry sposób ochrony gniazda przed drapieżnikami. Należy pamiętać, że zaprawa zrobiona przez kowalika może się równać twardością z naszym betonem. W środku samica z prawdziwą wprawą budowlańca buduje gniazdo z kory, mchu i suchej trawy, a nierówności zakleja gliną.

Bargiel, bo tak brzmi dawna nazwa kowalika, ma jeszcze jedną ciekawą umiejętność. Jako jedyny ptak w Europie potrafi schodzić po pniu drzewa głową w dół. Przy tym nie podpierając się ogonem. Pomaga mu to wyciągać z kory drzewa owady, które zostały niezauważone przez normalnie chodzące po drzewie ptaki, np. dzięcioły czy pełzacze.

W zimę kowaliki są częstymi gośćmi w karmnikach. Przede wszystkim wyjadają z nich słonecznik. To najłatwiejszy sposób na zrobienie im zdjęć. Często nawet najedzony kowalik nadal przylatuje do ziarna i wynosi, żeby je ukryć. Do takiej własnej spiżarni wróci w przypadku braku ogólnie dostępnego pożywienia.

tekst i zdjęcia Tomasz Kuna