W dniach 23.XI-03.XII.2012 r. miałem przyjemność brać udział w ptasiej wyprawie do Maroka w pięcioosobowej grupie obserwatorów ptaków. Trasa przelotu to Berlin – Marrakesz. Na miejscu wynajęliśmy auto i udaliśmy się na objazdówkę wokół Maroka. Licząca ponad 3500 km trasa prowadziła przez wysokogórski Oukaimeden. Potem skierowaliśmy się na zachód do leżącej nad Atlantykiem Essaurii, nastepnie jadąc wybrzeżem dotarliśmy do Oualidii z jej licznymi lagunami, Casablankę, Rabat do legendarnej już Merja Zerga na północy kraju. Potem obraliśmy kierunek południowo wschodni i pojechaliśmy przez Fez, Ifrane, Zaidę, Errachidię, zbaczając trochę do Goulmin dojechaliśmy do słynnej Merzougi z jej niesamowitymi Erg Chebbi. Następnie jednej nocy (750 km) wielki skok znów na zachód na wybrzeże Oceanu do Agadiru, tam obserwacje w słynnych ouedach Massa i Sousse, ostatniego dnia wyprawa 60 km na północ od Agadiru do Tamri po charyzmatyczne ibisy grzywiaste, następnie przejazd autostradą do Marakeszu, a o południu wylot do Berlina, skąd autem wróciliśmy do domu.

Wysoko w górach mieliśmy możliwość zobaczenia rozwrzeszczanych i krążących w ciepłych prądach powietrznych stad wrończyków i wieszczków, żerujących na wolnych od śniegu płatach roślinności trawiastej górniczków, wróbli skalnych, gilaków ciemnogłowych, głuszków czy żerującego na uschniętej topoli dzięcioła algierskiego oraz przesiadujących w eksponowanych miejscach białorzytek żałobnych. Niezłych wrażeń również dostarczyły obserwacje rodzinnego stada makaków berberyjskich siedzących pośród kopnego śniegu i wyciągających łapy po orzeszki ziemne które są najwyraźniej ich przysmakiem.

Kilka dni spędzonych nad Oceanem Atlantyckim przyniosło nam niesamowite obserwacje ogromnych ilości ptaków wodno-błotnych na morzu, na znajdujących się przy wybrzeżu lagunach, jeziorach, ujściach ouedów. Widzieliśmy wielotysięczne stada siewek z setkami szczudłaków, sieweczek morskich czy mew śródziemnomorskich.

Podczas seawatchingu mieliśmy możliwość obserwowania  wydrzyków wielkich, tęposternych i ostrosternych, burzyków balerskich, bardzo licznych głuptaków we wszystkich możliwych szatach oraz grupki ok. 10 nierozpoznanych do gatunku delfinów.

Bardzo bogate w ptaki przybrzeżne laguny były siedliskiem dostojnych flamingów, mew cienkodziobych, bardzo licznych czapli złotawych, czapli nadobnych i modronosych, warzęch, ibisów kasztanowatych czy pliszek żółtych z południowoeuropejskich podgatunków iberiae i cinereocapilla, rzdziej pliszke siwą z podgatunku subpersonata. Oczywiście nie można też pominąć ibisów grzywiastych, które jednak pozostawiły lekki niedosyt, widzieliśmy tylko przelatujące stado ok 30 ptaków.  Nadmorskie jezioro Sidi Boughaba z licznymi tam hełmiatkami, prawie 300 osobników ale przede wszystkim z łyską czubatą i modrzykiem.

Na koniec podróży po wybrzeżu jak wisienka na torcie słynna Merja Zerga ze swoimi charyzmatycznymi sowami mauretańskimi. A w tak zwanym międzyczasie penetrowaliśmy każdy krzaczek, szuwar i łączkę i znajdowaliśmy co chwilę coś ciekawego a to wierzbówki, chwastówki, szpaki jednobarwne, sroki mauretańskie, hałaśliwe niczym papugi bilbile ogrodowe, pokrzewki aksamitne, pleszki algierskie, synogarlice senegalskie, modraszki kanaryjskie, wróble śródziemnomorskie, trznadle saharyjskie,  wszędobylskie dzierlatki, częste pójdźki czy czmychające przed ludzkim wzrokiem góropatwy berberyjskie. Dwa razy udało nam się zobaczyć czagrę senegalską i kulony. Nad głową czasami coś też udało się wypatrzeć a to sokoła berberyjskiego a to kaniuka lub kurhannika. Z ptaków mniejszych jerzyki blade i brzegówki małe.

Interior to królestwo skowronków i białorzytek. W odpowiednich biotopach znajdowaliśmy duże stada skowrończyków i górniczków małych, kalandr szarych, dzierlatek iberyjskich ale chyba najwięcej emocji z tej grupy  ptaków dostarczył nam bardzo szybko biegający, z reguły w przeciwną niż my stronę, skowrończyk sierpodzioby. Dalej na południu zaczęły się nam ukazywać skowroniki piaskowe i rudawe. Jednak królem terenów pustynnych bez wątpienia jest występujący tam skoworn pustynny! Z białorzytek widzieliśmy rudorzytkę, a bardziej na południe kraju białorzytkę saharyjską i pustynną. Poza wspomnianymi powyżej ptakami pustynnymi w rejonie Merzougi udało nam się zobaczyć jeszcze skotniczki, gilaki pustynne, kruki pustynne, modraki, pokrzewki algierskie i okularowe, stepówki rudogardłe, jaskółki skalne. Z ptaków drapieżnych widzieliśmy tylko orła południowego i rarogi górskie. Z ciekawych ptaków wodnych mogliśmy się nacieszyć tam widokiem marmurek i kazarek.

Łącznie widzieliśmy 182 gatunki ptaków. Oczywiście nasza uwaga była skupiona na awifaunie ale naszej uwadze nie uszły również piękne krajobrazy z ośnieżonymi szczytami górskimi, niesamowite gorące wydmy, tętniące zielenią oazy i ouedy i wiele innych. Bez wątpienia Maroko to piękny, przyjazny turystom i relatywnie tani kraj. Choć była to moja druga podróż do kraju Berberów to jestem pewien, że wrócę tam jeszcze nie raz!

Paweł Malczyk