To tu nad Mogielanką znajduje się jeden z dwóch utworzonych na terenie byłego województwa radomskiego zespół przyrodniczo-krajobrazowy "Dolina Mogielanki". Ponieważ jednak obejmuje dolną część doliny rzeki jego nazwa powinna brzmieć ZPK "Doliny Nizi" lub "Nizia" tak bowiem nazywał się dolny odcinek rzeki jeszcze w połowie XIX w., wtedy to wraz z sąsiadująca od wschodu Rykalanką (Czarną Wodą) tworzyły jeden system rzeczny i wspólnym korytem uchodziły do Pilicy.

Zespół powołano rozporządzeniem wojewody 1 lipca 2002 roku i był to pierwszy taki obiekt na naszym terenie. Zajmuje obszar 415 ha, przewyższając wielokrotnie powierzchnię przeciętnego rezerwatu w Radomskiem. Wokół wyznaczono strefę otuliny o szerokości 300 m. Zespół obejmuje tylko część doliny Mogielanki położonej na terenie gminy Mogielnica choć w środkowym i górnym biegu rzeka ta jest niezwykle ciekawa.

Grójeckie, bo tu właśnie znajduje się zespół przyrodniczo-krajobrazowy, dla wielu radomian jest właściwie nieznane. I chyba nie ma się czemu dziwić. "Zaledwie" 500 lat temu teren ten należał do odrębnego, choć częściowo zależnego od Rzeczypospolitej organizmu państwowego, mającego własne prawodawstwo, armię, a także władców z linii Piastów, podczas gdy w pobliskim Radomiu bawili już Jagiellonowie. Jakby tego było mało, książęta, lawirując między potężnymi sąsiadami, zawierali doraźne sojusze z "krzyżakami" przeciw swemu południowemu sąsiadowi, za co czasami odbierano im tzw. Zapilcze (teren położony między dolną Radomką a Pilicą), aby po zmianie sojuszy z powrotem zwrócić je Mazowszu. Nawet już po włączeniu w granice królestwa prowincja ta utrzymywała swoje prawa, a brać szlachecka Rzeczpospolitej, mimo nieskrywanej niechęci, zmuszona była przyjąć w swoje grono sporą gromadkę szlachty zagrodowej, która była tu licznie reprezentowana. Zresztą na Mazowsze uciekali przed pańszczyzną chłopi z Korony, bo ucisk feudalny w tym biednym wówczas regionie był jakby mniejszy. I nawet po 500 latach wzajemna nieufność z obu stron Pilicy pozostała, bo dla zamieszkujących północny brzeg ci z południowego to "bandosi", co w sienkiewiczowskim przekładzie brzmi o wiele łagodniej i oznacza po prostu wolnego najmitę.

Ale, porzucając wzajemne uprzedzenia, warto się tam wybrać, by wśród zadrutowanych sadów cieszyć oko prawie naturalną doliną Mogielanki z nanizanymi niczym paciorki różańca dworkami i pałacami nad jej brzegami.

Dolina Mogielanki stanowi główną oś systemu przyrodniczego zarówno gminy Mogielnica, jak i położonej bardziej na północ gminy Błędów. Jak każda w miarę dobrze zachowana dolina rzeczna jest nie tylko ostoją dzikich gatunków roślin i zwierząt, ale także korytarzem ekologicznym. Dolina Mogielanki łączy bowiem bardzo antropogenicznie przekształcony obszar gminy z terenem o wysokich wartościach przyrodniczych jakim jest węzeł ekologiczny Puszczy Pilickiej posiadający znaczenie międzynarodowe. Obszar ten wybitnie wyróżnia się spośród otaczających go terenów. I choć utworzony staraniem burmistrza Mogielnicy dr. Sławomira Chmielewskiego (ornitologa) i rady miasta i gminy zespół przyrodniczo-krajobrazowy Dolina Mogielanki ogranicza się tylko do doliny tej rzeki w granicach gminy Mogielnica. Ja polecałbym pieszą wędrówkę od miejscowości Wilków w gminie Błędów. Dawny pałac znalazł obecnie właściciela, a jest nim malarz Wojciech Fangor, którego obrazy są m.in. w zbiorach radomskiego Muzeum Sztuki Współczesnej.

Park krajobrazowy towarzyszący pałacowi schodzi w dolinę niewielkiego cieku dającego początek Mogielance. Kolejne zespoły parkowo-pałacowe spotkamy w Błędowie, Głowczynie i Dańkowie i każdemu z nich można poświęcić osobny artykuł. Natomiast na południe od Mogielnicy – w Otalążce – nad brzegiem rzeki znaleziono pozostałości ośrodka kultowego, gdzie przed wiekami ówcześni mieszkańcy Mazowsza składali ofiary. Dzięki wykopaliskom archeologicznym wiemy, że niegdyś nad rzeką żyły żółwie błotne, a w otaczających lasach głuszce.

Od Błędowa, gdzie Mogielanka przyjmuje Machnatkę, przeciętna szerokość doliny zalewowej wynosi około 250 m, a w jej obrębie licznie występują drobne zbiorniki stabilizujące stosunki wodne. Największe z nich to kompleks stawów w Błędowie i Wólce Dańkowskiej oraz zalew w Mogielnicy. W dolinie na znacznych powierzchniach występują zbiorowiska roślinne charakterystyczne dla łąk zalewowych, ponadto łęgi, a w miejscach podmokłych olsy. W okolicach Wilkowa w dolinie rzeki znajduje się największy w gminie kompleks leśny. Dolina jest miejscem gniazdowania brodźca samotnego, łabędzia, łyski, kokoszki wodnej, przepiórki i świergotka łąkowego. Na omawianym odcinku rzeki spotkać można również rodziny wydr. Z obserwacji śp. Kincla z Woli Dańkowskiej wynika, że ich liczebność należy szacować na trzy rodziny. W dolinie występują ponadto kuny, sarny i lisy.

Do ciekawych – z przyrodniczego punktu widzenia – obszarów należy także system łęgów towarzyszących bocznym lewobrzeżnym dopływom Mogielanki w rejonie Trzylatkowa i Golianek.
W dolinie według badań przeprowadzonych przez S. Chmielewskiego w latach 90, w dolinie gniazdowało 64 gatunki ptaków, w tym 26 gatunków związanych ze środowiskiem wodno-błotnym. Duża różnorodność składu gatunkowego i znaczna – jak na skalę naszego regionu – ich liczebność powodują, że teren ten należy do ważnych dla zachowania różnorodności biologicznej w skali regionu. Zadrzewienia łęgowe i olsy występujące w dolinie to zespoły uznane za rzadkie w skali całej Polski. Z roślin chronionych w dolinie stwierdzono występowanie widłaków (Lycopodiopsida sp.) i storczyków (Orchidaceae sp.).

Dolina Mogielanki pod wieloma względami przypomina doline leżącą na wschód rzeczki Rykalanki, jednak pomino zgłoszenia jej w roku 2002 do ochrony w formie również zespołu przyrodniczo-krajobrazowego do tej pory nie podjęto żadnych działań w tym kierunku.

Jacek Słupek