Skamieniałości, odlewy, skały, spreparowane zwierzęta – takie skojarzenia zazwyczaj przychodzą nam do głowy gdy pada termin – muzeum przyrodnicze.

Współczesne muzeum to miejsce gromadzenia nie tylko takich obiektów to także a może przede wszystkim elektroniczne, a kiedyś papierowe bazy danych zawierające informacje o stanie przyrody danego regionu.

W czasach współczesnych wiedza wynikająca z gromadzenia takich informacji jest nieoceniona i często o wiele ważniejsza od szeregu eksponatów zgromadzonych w muzealnych magazynach. W wielu przypadkach ta wiedza jest dużo obszerniejsza niż informacje zdeponowane w przeróżnego rodzaju instytucjach  powołanych do ochrony przyrody, a naukowcy z ośrodków akademickich często i chętnie po nie sięgają w trakcje przygotowywania różnego rodzaju analiz i syntez.

Dział Przyrody nieomal od pierwszych lat zatrudnienia stałych pracowników takie bazy prowadził. Zresztą dzięki pomocy Wojewódzkiego Konserwatora Przyrody kartoteka od chwili powstania przyjęła profesjonalne formy. Dzięki gronu współpracowników Działu Przyrody wśród których był 11-letni Marek Słupek i nieco starszy Jacek w krótkim czasie uzyskaliśmy obraz rozmieszczenia  rzadkich i nielicznych gatunków ptaków w województwie radomskim. Każdego roku Przemek Nawrocki ówczesny kierownik działu przyrody (dla nas boss) organizował zjazdy, na których oprócz wykładów najciekawszym dla nas elementem była prezentacja map gatunkowych na które przenoszone były nasze obserwacje. Co roku przybywały nowe kółeczka oznaczające nowe stanowisko gatunku w naszym regionie (który wkrótce objął stosunkowo spory obszar bo zaczynający się od Nidy na południu po dolinę Jeziorki na północy i od Pilicy od zachodu po Wisłę na wschodzie czyli całe radomskie i kieleckie znaczną część tarnobrzeskiego i piotrkowskiego, a także część warszawskiego, skierniewickiego, a nawet jak to mówią rosjanie "maleńkij kusoczek" częstochowskiego i lubelskiego). Przy każdym stanowisku zaznaczano również obserwatora oraz rok dokonanej obserwacji, co nas szczególnie motywowało do wzmożonej pracy. W oparciu o dane z kartoteki powstawały również mapy obrazujące rozmieszczenie ssaków.  Ale największą frajdę nadającą również sens naszej pracy była obecność wojewódzkich konserwatorów przyrody z Radomia i Kielc, którzy na podstawie naszych obserwacji często przystępowali do prac nad ochronę obszarów, które wskazywaliśmy jako obszary cenne przyrodniczo.

Dzięki takim działaniom do roku 1994 objęto ochroną rezerwatową 6 obiektów o dużej wartości przyrodniczej, a kolejne 20 zaproponowano do ochrony. Na terenach tych województw wskazaliśmy też około 600 obszarów kwalifikujących się do ochrony w formie użytków ekologicznych bądź zespołów przyrodniczo-krajobrazowych. W roku 1990 okazało się, że stare mapy gatunkowe wysłużone należy zastąpić nowymi, na których przekopiowano stare dane. Po kolejnych latach papierowe mapy zastąpiły mapy elektroniczne wyświetlane z rzutników komputerowych, a dział w gromadzeniu tego typu obserwacji zastąpiło Towarzystwo Badań i Ochrony Przyrody wyrosłe na bazie Klubu Ornitologów Ziemi Radomskiej i Pół. Kielecczyzny działającego w latach 80-tych przy muzeum oraz później powstałe Mazowiecko-Świętokrzyskie Towarzystwo Ornitologiczne i w pewnym zakresie również my tj. KLUB PRZYRODNIKÓW REGIONU RADOMSKIEGO. W archiwach działu zachowały się jednak stare mapy liczące sobie już ponad ćwierćwiecze!!. Dziś z uśmiechem patrzę na jedną z nich obrazującą rozmieszczenie bekasa kszyka owego literackiego "baranka beczącego" nad wiosenną łąką. Pierwsze stanowisko z roku 1982 naniesione wówczas na mapę dotyczyło doliny niewielkiej rzeczki spływającej z Wysoczyzny Rawskiej do Pilicy – Rykalanki (a nie Rykolanki jak błędnie za kartografami podają niektórzy historycy w swych opracowaniach, a autorem tej obserwacji niejaki Jacek Słupek, w roku 1987 przybyło kolejne stanowisko w dolinie tej samej rzeczki, które otrzymało nr 100, a autor obserwacji pozostał ten sam. Najwidoczniej pełna numeracja stanowisk zarezerwowana była dla mnie bo w 1991 roku przybyło kolejne moje stanowisko tym razem znad Nidy (Motkowice na Ponidziu), otrzymało ono nr 200. Od mojej pierwszej obserwacji bekasa w dolinie Rykalanki minęło już 24 lata i teraz po blisko ćwierćwieczu  być może warto wybrać się nad ta rzeczkę by zobaczyć czy wszystkie te zmiany, których doświadczyliśmy w minionych latach wpłynęły na owe 4 pary bekasa kszyka (oprócz stanowisk nr 1 i 100 przybyło w 88 r. 109) jakie wówczas żyły nad tą rzeczką i czy nadal istnieją dla ich następców odpowiednie warunki.

Obecnie dział nadal gromadzi dane o niektórych gatunkach ptaków i ssaków, a także roślin w naszym regionie, które następnie wykorzystywane są przez m.in. instytucje ochrony przyrody. Dzięki tym danym możemy się dowiedzieć m.in. ile sierpówek nocowało w Leśniczówce w roku 1983, a później w 1993, że najwcześniej wiosną w Polsce muchołówkę białoszyją obserwowano w 2005 roku w rezerwacie Jedlnia, że w roku 2003 nad Potokiem północnym obserwowano orła przedniego, a 2002 na ulicy Grzybowskiej sokoła wędrownego, jakie gatunki zwierząt żyją w "Wielkim Ługu" (to poprawnie bo oficjalna nazwa użytku ekologicznego brzmi "Duży Ług") przy ulicy Północnej,  a wreszcie że preferowane przez drogowców warianty budowy obwodnicy trasy nr 7 zagrażają stanowiskom rzadkich i chronionych gatunków zwierząt i roślin w dolinie Radomki.

Oczywiście wszystkich tych obserwacji nie dokonałaby skromna jednoosobowa, a obecnie 3 osobowa obsada działu przyrody. Nie było to by możliwe bez kilkunastu współpracowników w terenie, którzy poświęcają swój własny prywatny czas, a także nie ma co tu ukrywać ale też i własne pieniądze, dlatego w tym miejscu należą im się wielkie i gorące PODZIĘKOWANIA. Może również dzięki tym obserwacją uda się ochronić przed zdewastowaniem jakiś cenny skrawek radomskiej przyrody.

Jacek Słupek

W roku 1982 przy Dziale Przyrody ówczesnego Muzeum Okręgowego w Radomiu powołano nieformalny Klub Ornitologów Ziemi Radomskiej i Północnej Kielecczyzny, członkowie Klubu zebrali ponad 16 tys. danych o występowaniu rzadkich i ginących gatunków ptaków w naszym regionie. Posłużyły one między innymi do utworzenia nowych obszarów chronionych w byłych województwach, radomskim, kieleckim, piotrkowskim, skierniewickim i tarnobrzeskim. W roku 1994 Klub został przekształcony w samodzielne stowarzyszenie pod nazwą Radomsko-Kieleckie Towarzystwo Przyrodnicze (od 2003 roku Towarzystwo Badań i Ochrony Przyrody). Towarzystwo realizowało m.in. "Program aktywnej ochrony kraski", "Ochrony zadrzewień śródpolnych i sowy pójdźki" oraz "Aktywnej ochrony cietrzewia na Kielecczyźnie". Za swoją działalność uzyskało nagrody Fundacji Forda oraz Ministerstwa Ochrony Środowiska. W roku 1994 siedzibę organizacji przeniesiono z Radomia do Pionek, a w roku 2002 po uzyskaniu wsparcia od władz miejskich Kielc do tego właśnie miasta.

Z towarzystwa tego wyodrębniło się Mazowiecko-Świętokrzyskie Towarzystwo Ornitologiczne. Towarzystwo wydaje czasopismo przyrodnicze "Kulon".

Od roku 1994 Dział współpracuje z Towarzystwami, nadal zbierając informacje dotyczących gatunków rzadkich i chronionych w okolicy Radomia. Obecnie w bazie danych Działu zarejestrowano około 1500 zebranych w ciągu ostatnich 5 lat.