Korzystając z lokalnej koniunktury na tajwańską tematykę i my postanowiliśmy dodać swoje trzy grosze do wiedzy radomian o tej wyspie, a właściwie o jej niezwykle bogatym środowisku naturalnym.

Tajwan jest wyspą o długości 390 km, szerokości 140 km i zajmuje powierzchnię prawie 36 tys. km kwadratowych (co odpowiada 11% powierzchni Polski), a zamieszkuje ją populacja odpowiadająca 60% ludności Polski). Leży na Oceanie Spokojnym między morzami: Wschodnio - i Południowochińskim. Od poludniowowschodnich brzegów kontynentu azjatyckiego oddziela go Cieśnina Tajwańska. Prawie 50% obszaru wyspy stanowią góry. Najwyższym wzniesieniem jest góra Ju-szan o wysokości 3950 m n.p.m. W części północnej wyspy znajdują się liczne wygasłe wulkany, w pobliżu których występują gorące źródła i gejzery. Tajwan leży w obszarze aktywnym sejsmicznie, w ciągu roku notuje się tu 4-10 silnych wstrząsów.

Na wyspie panuje klimat subtropikalny, charakteryzujący się długim i upalnym latem oraz krótką i zazwyczaj łagodną zimą. Średnia temperatura roczna wynosi 22oC, zimą spada do 15-20oC, latem osiąga 26-30oC. Deszcze padają tu bardzo obfite – średnia roczna suma opadów wynosi 2580 mm (w Polsce – około 600 mm, a maksymalnie przekroczyć może 5280 mm). Przeciętnie 20 razy do roku pojawiają się na wyspie tajfuny (cyklony tropikalne).

Położenie Tajwanu i zróżnicowanie topograficzne terenu powoduje, że flora i fauna są tu ogromnie zróżnicowane. W lasach, pokrywających niemal 60% powierzchni wyspy, odnaleźć można blisko 3900 gatunków drzew. Wiecznie zielone lasy podzwrotnikowe, rosnące na terenach do wysokości 500 m n.p.m., w większości zastąpione zostały uprawami rolnymi. Lasy utrzymały się obecnie głównie na terenach górzystych. Do wysokości 1800 m n.p.m. rosną górskie lasy liściaste z udziałem m.in. cedru japońskiego, drzewa kamforowego i dębów. Na wysokości 1800-2600 m n.p.m. wykształciły się lasy mieszane z dużym udziałem dębów, wiązów, klonów i buków. Ponad nimi, od 2600 do 3000 m n.p.m., występują lasy iglaste, w których rosną cyprysiki, jodły, świerki i sosny. Powyżej rozwijają się zarośla subalpejskie, w skład których wchodzą głównie różaneczniki i jałowce. Na Tajwanie żyje około 60 gatunków ssaków, 400 gatunków ptaków (40% z nich gniazduje na terenie wyspy), 90 gatunków gadów, 30 gatunków płazów, 140 gatunków ryb słodkowodnych oraz 15 tys. gatunków owadów. Wśród nich wiele jest gatunków endemicznych, tzn. występujących wyłącznie na obszarze wyspy.

Radomianie mogli podziwiać m.in. fotografie endemicznych ptaków: kittę modrą Urocissa caerulea Gould, 2 gatunki sójkowców Actinodura morrisoniana (Ogilv.- Grant) i Garrulax morrisonianus (Ogilv.- Grant) oraz bażanta mikado Syrmaticus mikado (Ogilv.- Grant). Najbardziej znanym i największym z nich jest bażant mikado, występujący w górach na wysokości 1800-300 m n.p.m., w środkowej części wyspy. Licząca kilka tysięcy osobników populacja zasiedla strome zbocza, pokryte pierwotnym lasem iglastym, często z gęstym, bambusowym podszytem, a także tereny wtórnie zalesione. Specjalnie dla ochrony tego ptaka wyznaczono w 1974 r. rezerwat o powierzchni ponad 3,5 tys ha. Bażant mikado, mimo dość dużych zdolności przystosowawczych, jest gatunkiem potencjalnie zagrożonym z powodu zmian środowiska dokonanych przez człowieka i zamieszczony został w Światowej Czerwonej Księdze. Wsród ssaków, żyjących wyłącznie na Tajwanie należy wymienić: makaka tajwańskiego Macaca cyclopis Swinh, oraz tajwański podgatunek jelenia wschodniego Cervus nippon taiouanus (Blyth). Podczas holenderskiej okupacji wyspy (XVII w.) wytrzebiono kilkaset tysięcy tych jeleni. Były one także wywożone z wyspy poza kontynent azjatycki. Na pewien czas ssak ten zniknął z Tajwanu, a od 1984 r. jest reintrodukowany. Występuje w gęstych lasach górskich w południowym Tajwanie w rejonie Taitung, wymieniony jest w Czerwonej Księdze jako zagrożony. Do gatunków endemicznych Tajwanu należy także przedstawiciel płazów – żaba Rhacophorus taipeianus (Liang et Wang). Żaby latające, do których należy ten gatunek, prowadzą nadrzewny tryb życia. Jaja składają na liściach drzew rosnących nad wodą, do której spadają wylęgające się kijanki. Przedstawiciel łososi pacyficznych, endemiczny dla Tajwanu Oncorhynchus formosanum (Jord. et Oshima), zamieszkuje górskie wody wyspy. Jest gatunkiem niewędrownym, wyłącznie słodkowodnym. Większość łososi pacyficznych żyje w zimnych wodach północnej części Oceanu Spokojnego. Na tarło wpływają do rzek, tych samych, w których się rozwinęły. Zaniechanie wędrówek przez gatunki występujące na południowej granicy zasięgu (w tym także przez gatunek żyjący na Tajwanie) spowodowane jest wysoką temperaturą tej części oceanu, która stanowi barierę ekologiczną dla tych zimnolubnych ryb. Endemiczny motyl, z południowej części wyspy, Troides aeacus kaguya (Nak. et Esaki), należy do rodziny paziowatych. Wymieniony jest w Czerwonej Księdze jako podgatunek zagrożony.

Największym zagrożeniem dla tajwańskich zwierząt jest tak jak i w Polsce przekształcenie środowisk ich bytowania. Działalność człowieka doprowadziła do dużego zanieczyszczenia powietrza, wody i gleby, głównie gazami i pyłami przemysłowymi oraz pestycydami używanymi w rolnictwie. Na nizinach lasy zostały niemal całkowicie wycięte, a obecnie niszcząca działalność człowieka rozszerza się na górskie tereny leśne. W ostatnim dziesięcioleciu dwukrotnie ogłoszono ustawy prawne dotyczące ochrony środowiska. Ponad 10% obszaru Tajwanu zostało objęte różnego typu ochroną. Stworzono 6 parków narodowych (5 z nich znajduje się na wyspie Tajwan), 18 rezerwatów przyrody, 24 rezerwaty leśne i 7 ostoi dzikich zwierząt. Pierwszy park narodowy na wyspie ustanowiono w 1984 r. Jest to położony na południu wyspy Narodowy Park Kenting, w którym prowadzi się program restytucji tajwańskiego podgatunku jelenia wschodniego Cervus nippon taiouanus (Blyth). W dwa lata póżniej powstały 3 parki narodowe: Yushan (w środkowej części wyspy), Yangmingshan (na północy) i Taroko (na wschodzie). W 1992 r. ustanowiono (w północno-centralnej części wyspy) Narodowy Park Shei-Pa. W 1995 r. na wyspie Quemoy powstał Narodowy Park Kinmen, zajmujący ok. 25% jej powierzchni. Na wyspie Wang-an (leżącej w archpelagu Penghu ) utworzono ostoję, gdzie morski żółw zielony Chelonia mydas (L.) znajduje dogodne warunki do składania jaj. Opracowano również program restytucji tajwańskiego łososia Oncorhynchus formosanum (Jord. et Oshima).

Teksty pochodzą z wystawy "Piękno natury – Ochrona przyrody Tajwanu" prezentowanej w Radomiu w roku 1998, a przygotowanej przez: Biuro Gospodarcze i Kulturalne Tajpej w Warszawie, Muzeum i Instytut Zoologii PAN w Warszawie i Dział Przyrody wówczas Muzeum Okręgowego w Radomiu.

Przed dwunastu laty ta mała wystawa pięknych fotografii przyrody Tajwanu spowodowała niemałe zamieszanie w naszym mieście i sprowadziła na moją głowę sporo kłopotów. Zaczęło się dość niewinnie od zaproszenia przez znajomych na wystawę do Muzeum Ziemi. Wystawę otwierał ówczesny prezydent Warszawy Marcin Święcicki, a towarzyszył mu jak dobrze pamiętam prezydent Częstochowy, naprawdę dobre fotografie zrobiły na mnie wrażenie i porosłem dyrektora Jakubowskiego o pomoc w nawiązaniu kontaktu z przedstawicielstwem Tajpej w Warszawie. Okazało się, że istnieje miesięczna luka w grafiku prezentacji wystawy w Polsce, a że była ona zbieżna z dniami Radomia zaproponowałem miastu, aby wpisać ją w program obchodów. Przedstawiciele Tajpej dostali list ówczesnego prezydenta miasta zapraszający do uczestnictwa, a Muzeum Okręgowe miało zapewnić transport i sale wystawowe. Wystawę przywiozłem do Radomia rozpakowałem, wypożyczyłem troszkę dermoplastów (czyli wypchanych zwierząt) z muzeum uniwersyteckiego UJ i Instytutu Zoologii PAN w Warszawie, przedstawicielstwo poczyniło uzgodnienia co do bankietu wydanego na cześć gospodarzy i wtedy się okazało, że dla władz miasta to gorący kartofel. Dlaczego bo Tajwan nie jest państwem uznawanym przez nasz kraj,  a władze miejskie przestraszyły się konsekwencji goszczenia jego przedstawicieli i samej wystawy (w przeciwieństwie np. do Częstochowy, Warszawy czy innych polskich miast) i najzwyczajniej w świecie wyparły się zaproszenia. Tajwańczycy poczuli się urażeni i zastanawiali się nad zabraniem wystawy. W sumie wychodziło na to, że to ja odpowiadam za całe zamieszanie. Jednak dyrektor muzeum czyli mój szef choć mówiąc delikatnie był nieco zdenerwowany zaistniałą sytuacją (uratowała mnie kopia listu podpisanego przez prezydenta) postanowił nie wycofywać się z przedsięwzięcia. Po całodniowej konferencji telefonicznej z przedstawicielstwem, ustaliliśmy iż wystawa jednak zostaje w Radomiu, nie będzie wprawdzie bankietu, ale zrobimy niezbyt oficjalne spotkanie z prasą i otwarcie. Tak też się stało, a wystawę odwiedziło w ciągu tych czterech tygodni ponad 3 tysiące zwiedzających (to jak na Radom bardzo dużo), mnie jednak pozostały do dziś niezbyt miłe wspomnienie dotyczące postawy zarówno urzędników jak i przedstawicieli naszego miasta.

Jacek Słupek