Tegoroczne, obchodzone w Europie już po raz 16, Europejskie Dni Ptaków postanowiliśmy uczcić także w Radomiu.

Ja rozpocząłem już w sobotę, 2 października, od cotygodniowej kontroli na zbiorniku Domaniów. Pomimo, że pogoda tego dnia znakomicie odzwierciedlała "złotą polską jesień", to jednak w ptasim świecie czuć było już pierwszy powiew zimy, zwiastowany przez północne gatunki kaczek – pojedynczego gągoła oraz stado świstunów. Właściwe obchody ptasiego święta przewidzieliśmy jednak na dzień następny.

Na niedzielę zaplanowana była bowiem wycieczka przyrodnicza na trasie Borki – Muzeum Wsi Radomskiej, z przejściem przez projektowany użytek ekologiczny na Borkach oraz Obszar Chronionego Krajobrazu "Dolina Kosówki". Samo spotkanie poprzedzone było licznymi informacjami medialnymi. Pomimo tego mieliśmy mieszane odczucia – nauczeni doświadczeniem wiedzieliśmy, że niestety Radomianie nie garną się do tego typu "imprez". Dopuszczaliśmy nawet myśl, że będziemy sami… Rzeczywistość okazała się jednak dużo bardziej łaskawa. Łącznie stawiło się na wycieczce kilkanaście osób, co jak na warunki radomskie należy uznać za liczbę znaczącą – niektórzy odłączyli się wcześniej, na ich miejsce jednak dołączali inni. Część osób mógł co prawda odstraszyć poranny przymrozek i stosunkowo wczesna pora, niemniej jednak, ci z Radomian, którzy zmusili się do zarwania niedzielnego poranka, mogli już po niedługim czasie cieszyć się piękną, słoneczną pogodą, która nastrajała pozytywnie do podziwiania świata Przyrody.

Same ptaki jednak niespecjalnie dopisały, ale nie to było w całym wydarzeniu najważniejsze.  Zaobserwowaliśmy ponad 40 gatunków, w łącznej liczebności ponad 500 osobników (najliczniej obserwowane były krzyżówka, bogatka i gawron). Hitem okazał się, przelatujący nad Wośnikami, drzemlik. Poza tym słyszeliśmy zimorodka i śpiewające pierwiosnki, widzieliśmy klucz migrujących gęsi, raniuszki i jedne z ostatnich w tym roku jaskółki dymówki.
Obserwowaliśmy także przedstawicieli świata płazów – żaby brunatne, o których rozpoznawaniu trafnie i obrazowo opowiadał Jacek Słupek, a także słyszeliśmy rzekotkę drzewną, co o tej porze roku należy uznać za fakt niezwykły. Podziwialiśmy również grzyby m.in. ucho bzowe (słynne grzybki Mun), dzieżkę pomarańczową czy stanowisko gwiazdosza prążkowanego oraz rośliny – jeszcze kwitnące jasnoty i żywokosty, barwinek, który "uciekł" z ogródka, czy pachnącą miętę.

Wycieczka prowadziła przez tereny zalewu na Borkach, projektowanego użytku ekologicznego "Stawy Kolmatacyjne", skąd przemieściliśmy się na teren najmniejszego na Mazowszu, ale niezwykle ciekawego, Obszaru Chronionego Krajobrazu "Dolina Kosówki", który doprowadził nas aż do bram Muzeum Wsi Radomskiej. Stąd część wycieczki udała się jeszcze na stawy w Kosowie.

Osobiście uważam pierwsze radomskie Europejskie Dni Ptaków za niezwykle udane i mam nadzieję, że uczestnicy podzielają moje zdanie. Ufam również, że impreza ta na stałe zagości w Radomiu i że z roku na rok uczestników będzie przybywać. Ponadto, podbudowani frekwencją, nie wykluczamy realizacji w Radomiu również innych ogólnopolskich inicjatyw, z których najbliższa to Zimowe Ptakoliczenie 2010. Ale o tym będziemy informować na naszej stronie, do której bieżącego śledzenia zachęcamy. 

Podczas Europejskich Dni Ptaków 2010, radomskie środowisko przyrodnicze reprezentowali: Dorota Wólczyńska, Jacek Słupek, Łukasz Stępień, Robert Tęcza, Tomasz Figarski.

tekst i zdjęcia Tomasz Figarski
zdjęcia Dorota Wólczyńska