Podczas wizji lokalnej w niecce spuszczonego Stawu Malczewskiego stwierdziliśmy dużą ilość pustych skorup należących najprawdopodobniej do szczeżui wielkiej.

Jest to efekt spuszczenia wody ze stawu jesienią roku ubiegłego. Niestety o ile podjęto wówczas jakieś kroki w celu ratowania ryb nikt nie pomyślał o przeniesieniu żywych małży np. do zalewu w Borkach. Szczeżuja wielka jest gatunkiem objętym ochroną gatunkową wobec którego należy stosować aktywne metody ochrony. W tym przypadku stało się inaczej.

Gatunek ten żyje w stawach, starorzeczach, kanałach i wolno płynących rzekach preferując mulaste lecz niezbyt grząskie dno. Obecnie jest to gatunek bardzo rzadki pod silną presją działalności ludzkiej, a jego liczebność ulega drastycznemu spadkowi.

Maksymalne wymiary muszli osobników spotykanych w Polsce w okresie przedwojennym wynosiły 260 mm obecnie gatunek ulega karleniu i jego średnia długość wynosi ok. 125 mm. Muszle znalezione w stawie Malczewskim w świetle tych danych należą do osobników okazałych bo liczących 183 mm i 197 mm.  Wraz z unicestwieniem populacji ze stawu Malczewskiego zniknęło jedyne znane stanowisko tego gatunku w Radomiu. Istnieje jednak nadzieja ze larwy prowadzące pasożytniczy tryb życia zostały przeniesione wraz z rybami do innych zbiorników i tam dadzą początek innej populacji, która mam nadzieje będzie chroniona.

Jacek Słupek

Poprawiony ( piątek, 17 grudnia 2010 20:41 )